tłumaczenie neuronowe

Czym jest tłumaczenie neuronowe i kiedy warto go użyć?

Jeszcze kilkanaście lat temu tłumaczenia były domeną osób ściśle w nich wyspecjalizowanych. Choć wielkie koncerny technologiczne już w latach 50. ubiegłego wieku starały się opracować maszynowe podejście do nich, do niedawna było ono nie tyle zawodne, ile po prostu niegodne zaufania i nienadające się do profesjonalnego zastosowania (ani też do ważniejszych projektów prywatnych). Czasy się jednak zmieniły, a tłumaczenie maszynowe (w skrócie MT) stało się doskonalsze. W jego obrębie wykształciło się z kolei tak zwane tłumaczenie neuronowe, któremu poświęcimy dzisiejszy wpis.

Czym tak właściwie jest tłumaczenie neuronowe?

Tłumaczenie neuronowe stanowi swoistą ewolucję standardowego statystycznego tłumaczenia maszynowego (SMT), nie tyle konkurującą z nim, co mającą je rozwinąć i po prostu udoskonalić. NMT (tym właśnie skrótem określa się owe tłumaczenie neuronowe) swoje początki miało w 2016 roku i od tego czasu ulega bardzo gwałtownemu rozwojowi.

Technologia tłumaczenia neuronowego nadal operuje w obrębie ogromnej bazy danych – tej samej, którą stosowała bardziej standardowa, również już przez nas wspomniana metoda tłumaczenia maszynowego. Nowy system jednak nie bazuje wyłącznie na statystycznie najwyższej częstotliwości występowania danego tłumaczenia – bierze on bowiem pod uwagę również kontekst, w jakim pojawia się ono w konkretnym tekście. Nie mamy tu zatem tłumaczenia słowo w słowo, bardzo zawodnego i dalekiego od ideału oraz oczekiwań osoby chcące takowe tłumaczenie pozyskać. Zamiast tego przekład dokonuje się w obrębie całych fragmentów tekstu – nowoczesne systemy właściwie je odczytują, a następnie analizują zawarte w nim frazy i zwroty (a nie same słowa) oraz ich zbieżność z sąsiadującymi zdaniami. Tak, aby tłumaczenie wyglądało jak najbardziej profesjonalnie.

Bardzo ciekawie, choć wciąż jest to funkcja rozwojowa, prezentuje się system uczenia się technologii, starający się wysuwać wnioski z już przeprowadzonych tłumaczeń, by następnie poprawić jakość kolejnych.

tłumacz neuronowy

Tłumaczenie neuronowe – kiedy i kto po nie sięga?

Tłumaczenia neuronowe są obecnie jednymi z takich, po które bardzo często sięgają osoby prywatne, a zatem przeciętne osoby potrzebujące mniej lub bardziej precyzyjnego tłumaczenia, których po prostu nie stać na usługi tłumacza zawodowego. Doceniają one fakt, że:

  • istnieje mnóstwo programów, które tłumaczą za darmo i choć technologia ta wciąż jest na etapie rozwojowym i nie można jej nazwać doskonałą, jest w stanie spełnić podstawowe potrzeby standardowego użytkownika;
  • tłumaczenie tego typu potrafi być bardzo przydatne – zwłaszcza jeśli naszym celem jest zaledwie złapanie kontekstu, a nie dokładne zrozumienie każdego kolejnego elementu treści;
  • potrafi zaoszczędzić mnóstwo czasu, który musielibyśmy poświęcić chcąc dopuścić się samodzielnego tłumaczenia.

Tłumaczenie neuronowe to jednak nie tylko coś stworzonego z myślą o osobach, które potrzebują tłumaczenia. Potrafią one być nieocenioną pomocą dla każdego tłumacza, również tego nie do końca przychylnego nowoczesnym technologiom. Wynika to z faktu, że:

  • potrafią w znaczny sposób przyspieszyć prace translatorskie, dając tłumaczowi wizję całego kontekstu i pozwalając mu dokonać szybkiej korekty tego, co podpowie maszyna;
  • pozwalają zweryfikować jego własne tłumaczenie – tłumaczenie mechaniczne tłumacze bardzo często stawiają w roli swojego asystenta czy stażysty, który przedstawia swoją własną wizję tłumaczenia, gotową do bycia skonfrontowaną z ich własnym zamysłem;
  • mogą podsunąć mu wiele pomysłów i rozwiązań lingwistycznych – nawet najbardziej doświadczony tłumacz może znaleźć się w sytuacji impasu – tłumaczenia neuronowe potrafią pomóc mu z niej wyjść, podsuwając wiele rozwiązań prowadzących do owego wyjścia i umożliwiających nieprzerwaną pracę.

Naturalnie rzecz biorąc istnieje sporo wad tłumaczenia neuronowego, wynikających przede wszystkim z jego obecnej fazy rozwojowej. Po pierwsze, tłumaczenie to dobrze radzi sobie wyłącznie z językami popularnymi (angielskim, niemieckim czy hiszpańskim). Po drugie, istnieją fragmenty i teksty, których nie jest w stanie przetłumaczyć, zwłaszcza, jeśli są silnie związane z kulturą, tradycją czy zwyczajami danego regionu. Niewykluczone oczywiście, że to wszystko będzie poprawiane i udoskonalane. Ba, jest to wręcz coś pewnego – tymczasem jednak zawsze należy mieć to na uwadze.

Podsumowanie

Choć tłumaczenie neuronowe wciąż jest w powijakach, a swój rozwój tak naprawdę rozpoczęło zaledwie kilka lat temu, można śmiało nazwać je najbardziej przyszłościowym. Już teraz potrafi prezentować się imponująco, wprawiając w zawstydzenie standardowe tłumaczenie mechaniczne, które szybko rozwinęło. W jakim kierunku posunie się jego rozwój? Tego nie wie nikt. Pewne jest jednak, że warto być z nim na bieżąco. Zwłaszcza, że technologia ta jest fascynująca nie tylko dla tłumacza, któremu jest w stanie ułatwić życie, ale i którego może kiedyś – niestety – wyprzeć, ale też (a może przede wszystkim) dla standardowego i przeciętnego odbiorcy, dla którego w wielu sytuacjach może się okazać wręcz zbawienna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *